piątek, 2 listopada 2012

Nathalie Moore


NATHALIE  MOORE

jedna spośród wielu z Northwood School ○ rocznik '95, dokładnie ósmy sierpnia ○ niezbyt popularna siostra szkolnego przystojniaka ○ cholerna mądrala ○ jazda konna ○ kółko matematyczne ○ z dormitorium wychodzi tylko do szkoły i stajni ○ uważa, że konie są lepszymi przyjaciółmi od ludzi ○ s a m o t n i c z k a

Kto by nie znał Nathalie Moore pod jej właściwą godnością, z pewnością o uszy obiło mu się przezwisko Robinson. Cóż, zważywszy na fakt, że miał to być tylko niewinny żart jej brata i jego paczki to im nie wyszło. Pseudonim przyjął się ogólnie, i ku obojętności samej ofiary owego kawału pozostał. A ów wydarzenie miało miejsce dwa lata temu. Została ochrzczona nazwiskiem szkolnej bibliotekarki, dziwaczki. Dlaczego? Przecież tylko ona potrafi obudzona w nocy potrafi bezbłędnie wymienić wszystkich monarchów ojczyzny, wskazać powody dlaczego Bonaparte został zesłany na Elbę, przytoczyć jakieś sławne twierdzenie, czy wyrecytować  przepisy swojej babci Margaret. I nie ma w tym nic dziwnego. Dziewczyna wiecznie ślęczy w dormitorium pogłębiając wiedzę, a jedynie poświęcając chwilę na jazdę konną. To ona przemyka się korytarzami z torbą wypchaną książkami, które po zarwanej nocy oddaje nazajutrz do z powrotem do biblioteki. 
Przyszła na świat na przedmieściach Londynu, a rodzicami było zgodne małżeństwo. Och, wspomnijmy jeszcze, iż nie sama. Trzy minuty po niej urodził się jakże uroczy Christian. Chłopak zbyt popularny, ignorujący siostrę na każdym kroku. Przyznajmy szczerze, było tak zawsze. Wracając do niej samej. Jeszcze tylko rok mieszkała w stolicy Wielkiej Brytanii, by potem przenieść się do Liverpoolu. Od tamtej pory wychowywała się w dość obszernym domu na peryferiach. Uczęszczała do podstawówki, chodziła na lekcje gry na pianinie. Posiadała normalne dzieciństwo. Potem rodzice zdecydowali, by pociechy wysłać do szkoły z internatem. Przyjęłaby to z radością, gdyby nie dostała w bagażu dodatkowym brata. 
Nikt jej nie lubi. No może poza własnym rumakiem - Wichurą, rodzicami i własną babcią. Skutecznie pomijana we wszystkim, co jej bardzo odpowiada. Nath uwielbia ciszę, spokój i samotność. Wszystko wykonuje indywidualnie. Nienawidzi wcześnie wstawać, za to jest bardzo pracowita i kreatywna. Nie brakuje jej uporu, ma chorobliwe ambicje. Och, lecz przecież nikt nie jest idealny.

M a  w s z y s t k i e  o s o b y  z  e l i t y  g ł ę b o k o  g d z i e ś.

sto siedemdziesiąt cztery centymetry wzrostu ○ wątła sylwetka ○ rude włosy ○ szaroniebieskie oczy ○ znamię na lewej łopatce ○ niewielka wada wzroku ○ delikatne rysy twarzy



4 komentarze:

  1. [ Witam, masz jakiś pomysł czy może wolisz zacząć? ]
    Channel

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam ślicznie! I zapraszam do wątków z Hiro i Hannah]

    Hiro i Hannah.

    OdpowiedzUsuń
  3. [hej, masz ochotę na wątek z moją Ivy, tak się zastanawiałam czy mogłaby cię sprowadzić, na złłąąą, drogę xd No i brak jej znajomych :p]

    OdpowiedzUsuń