wtorek, 30 października 2012

Uśmiechnij się, może ktoś się w Tobie zakocha?


Blanka Marianne Cartier
17 lat > 28.01.1995 rok > Francja, Paryż
AKT I - HISTORIA

Blanka- imię pochodzenia starogermańskiego, od słowa blankus czyli biały bądź jasny.
Ów imię wymyśliła sobie Lena, dwudziestodwuletnia wówczas Polka, która po wielogodzinnym porodzie wydała na świat swoją pierworodną córeczkę. Jednak historia panny Cartier zaczyna się w samym sercu Francji - Paryżu, po to właśnie tam, podczas wycieczki młoda i początkująca aktorka całkiem straciła głowę dla tamtejszego studenta sztuk pięknych - Alaina. Alain był mężczyzną marzeń prawie każdej kobiety. Wysoki, postawny, o przystojnej twarzy i pociągającym spojrzeniu. Rozmową szybko potrafił zjednać sobie ludzi, a szczególnie kobiety, które wręcz do niego lgnęły. Jednak to właśnie panna Wiliańska zdobyła jego serce w ciągu dwóch krótkich tygodni.  Lena również nie była żadnym brzydkim kaczątkiem, a kobietą o dużych zielonych oczach, jasnej cerze, oraz policzkach pokrytych piegami. Niewysoka, aczkolwiek szczupła, swoją figurę lubiła podkreślać dobranymi strojami.  Dusza artystyczna, którą do Paryża ściągnęły warsztaty teatralne. Wówczas największym marzeniem Leny było aktorstwo oraz możliwość grania przeróżnych ról, do głowy by jej nie wpadło, że to właśnie tam, w mieście miłości pozna tego jedynego.
Romans Polki i Francuza mimo iż przez większość osób był nazywany jedynie przelotną znajomością przerodził się w coś głębszego i trwalszego. Coś, co przetrwało nawet próbę czasu jak i dużą odległość. Młodzi pielęgnowali swoje uczucie, pisali listy, dzwonili do siebie. Aż w końcu postanowili że to Lena przeprowadzi się z Polski do Francji i zamieszkają razem. 
Zaledwie dwa miesiące później od podjętej decyzji Lena Wiliańska ponownie zawitała do Paryża, gdzie czekał na nią jej ukochany. Namiętność wzięła górę i dwa miesiące później okazało się że Alain i Lana zostaną rodzicami. Nastąpił szybki ślub, w wielkim gronie, gdzie spotkały się obie rodziny oraz dużo znajomych, a pół roku później w jednym z paryskich szpitali urodziła się mała Blanka, która gdy tylko zaczerpnęła powietrza w swoje małe płuca, rozpłakała się z taką mocą, że słychać ją było aż na korytarzu. Kobiety zdecydowanie od dawna dominowały w rodzinie Cartier, bo zaledwie trzy lata później na świecie pojawiła się kolejna dziewczynka, młodsza siostra Blanki, którą nazwano Lauren. 
Blanka wychowywał się w kochającej rodzinie, mimo iż jej rodzice zawsze byli zapracowanymi ludźmi. Jednak zawsze starali się, aby choć chwilę spędzić ze swoją córeczką. Kiedy Blanka miała dwanaście lat przeprowadziła się z Francji do Wielkiej Brytanii. Przez kolejny rok wraz z rodzicami jeździli z miejsca na miejsce ze względu na pracę Leny, aż w końcu osiedli w Londynie.  Tam Blanka przez rok chodziła do prywatnej szkoły, jednak w końcu udało jej się namówić rodziców i za ich zgodą przeniosła się do Northwood School, gdzie jest już od dwóch lat.

AKT II - CHARAKTER
Blanka zdecydowanie należy do osób, które są pełne energii każdego dnia, nawet wtedy, kiedy ów dzień nie jest dla niej zbyt dobry.  Zawsze uśmiechnięta, wesoła, optymistycznie nastawiona do wszystkiego. Rzadko się zdarza, aby widziała coś w ciemnych kolorach. Osiemnastolatka idzie beztrosko przez życie, bierze z niego garściami, ile tylko się da. Nie ogląda się za siebie, nie rozpamiętuje tego co było.  Przyziemne uczucia takie jak wyrzuty sumienia czy melancholia nie trzymają się Blanki dłużej niż czas potrzebny na mrugnięcie okiem. Lubi wyzwania, nagły skok adrenaliny który krąży po jej ciele gdy robi coś, co nikomu prócz niej się nie spodoba. Zdecydowanie należy do osób gadatliwych, co niektórych wprawia w szewską pasję gdy pannie Cartier nie zamyka się buzia. Swoją postawą przyciąga do siebie inne osoby, lubi być nimi otaczana, choć nie zawsze w centrum uwagi. Jest duszą towarzystwa, to na pewno mogą potwierdzić ci, co ją znają. Zawsze potrafi rozkręcić towarzystwo w krótkim czasie, ponieważ ta dziewczyna nie lubi gdy jest nudno. Od dziecka  zawsze miała więcej kolegów aniżeli koleżanek, jednak jakoś jej to nie przeszkadzało. 
Nie należy do osób egoistycznych, nie patrzy tylko żeby to jej było dobrze, żeby o niej mówili. Z natury jest osobą bardzo pomocną, która nie lubi patrzeć na cierpienie innych. Tą cechę zdecydowanie przejęła po swojej matce, bo pani Cartier jest dokładnie taka sama. Jest bardzo oddana bliskim jej osobom, dla których jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, nawet skoczyć w ogień, nie bojąc się tego, jakie później czekają ją konsekwencje. Osoba, która zdecydowanie jest za bardzo uczuciowa, szybko przywiązuje się do różnych osób. A kiedy zostaje porzucona cierpi długo i boleśnie, klnąc na swoją głupotę. Kolejnym puntem jest to, że Blankę idzie bardzo łatwo i szybko zranić, choćby słowem, jednak dziewczyna nigdy nie da tego po sobie poznać. Jest wyśmienitą aktorką, której z łatwością przychodzi ukrywanie swoim prawdziwych uczuć.  Jak prawie każdy - tak i jej zdarza się kłamać, choć nie robi tego notorycznie. Lubi mieć wszystko wyjaśnione, nie lubi gdy ktoś coś przed nią ukrywa.  
Straszny uparciuch, który dąży do perfekcji i nigdy nie odpuszcza. Planuje wszystko, nawet najmniejszy szczegół, a denerwuje się zazwyczaj gdy coś idzie nie po jej myśli. Kiedy sytuacja tego wymaga, Blanka potrafi pokazać swoją drugą twarz. Twarz dziewczyny, która jest wredna, egoistyczna i samolubna, jednak nie ukazuje swego drugiego oblicza zbyt często.  
W miłość wierzy, jednak teraz nie szuka jej na złamanie karku, bo twierdzi że ona sama do niej przyjdzie. A kiedy już się zakocha, warto wiedzieć że swojej drugiej połówce jest oddana i wierna. Tego samego oczekuje również w zamian. 


AKT III - WYGLĄD
Z jej st nigdy nie usłyszysz stwierdzenia "jestem ładna" bo Blanka nigdy nie uważała siebie za jakąś tam piękność, choć wiele osób może powiedzieć że dziewczyna należy do jednych z ładniejszych w szkole. Ma ładne, długie ciemno brązowe włosy, które zazwyczaj swobodnymi falami opadają na jej szczupłe ramiona. Duże oczy koloru mlecznej czekolady okalane wachlarzem ciemnych jak smoła rzęs, oraz podkreślone delikatnym, prawie że niewidocznym makijażem. Zgrabny nos oraz pełne usta, na których zawsze widnieje pogodny i wesoły uśmiech, oraz podkreśla truskawkowy błyszczyk. Mimo iż nie należy do osób najwyższych, bo osiągnęła zaledwie 166 cm wzrostu, jest nadzwyczaj wysportowaną i zgrabną młodą kobietą, która swoja figurę podkreśla zawsze dobrze dobranymi strojami, czasami nawet tymi z wyższej półki, choć Blanka nie ma w zwyczaju zwracać uwagi na metkę oraz cenę ubrania, bo dla niej głównie liczy się to, aby było wygodne. Dziewczyna najbardziej upodobała sobie stroje w ciemnych barwach, i to właśnie one królują w jej szafie.  Nie potrafi chodzić na obcasach, wręcz nienawidzi tych butów i zawsze zastanawia się po jaką cholerę kobiety kupują je tylko po to, aby potem cierpieć. Jest za to wierną fanką trampek, kozaków oraz... glanów, w których to chodzi niemal codziennie.

AKT IV - INFORMACJE DODATKOWE


  • Fanka muzyki rock'owej. Będąc w jej pokoju można dojrzeć wiele płyt znanych rock'owych zespołów.
  • Mól książkowy. Bibliotek to jej drugi dom, w których zaszywa się zawsze, kiedy ma gorszy dzień.
  • Odziedziczyła talent aktorski - za to jest całkowitym beztalenciem w dziedzinie malarstwa, co bardzo nie podoba się jej ojcu.
  • Ma szczeniaka, doga niemieckiego który nazywa się Leon. Często wraz ze swoim pupilem bywa na plaży. 
  • Mimo swoich osiemnastu lat Blanka nie wyrosła jeszcze z oglądania bajek. W każdą sobotę z samego rana okupuje kanapę w salonie i robi sobie bajkowy maraton.
  • Biegle włada językiem polskim, francuskim oraz angielskim, niedawno zapisała się na dodatkowe zajęcia z włoskiego.
  • Uwielbia wspinaczkę wysokogórską. Tą "miłością" zaraził ją jej ojciec. 
  • Talent kulinarski ? Blanka potrafi zrobić jedynie omlety, posmarować je nutella i oto całe jej kucharzenie. 
  • A propos powyższego, panienka Cartier jest cukroholikiem. Nie wyobraża sobie życia bez słodkości.
  • Każdy dzień zaczyna od mocnej kawy, a potem porannego biegu.
____________________________________________________
Karta pochodzi z innego bloga, ale jest mojego autorstwa.

Wątki tak, powiązania tak, nie pytać. Ty pomysł na wątek - Ja zaczynam. Ja pomysł na wątek - Ty zaczynasz.
Crystal Reed użyczyła twarzyczki.


2 komentarze:

  1. [Crystal *.* Wątek musi być, jak nic! A tak na poważnie to witam bardzo serdecznie :)Zastanawiam się, jakie relacje mogłyby łączyć nasze postacie. Doszłam do wniosku, że generalnie mogłyby się lubić. Są w końcu rówieśniczkami. I to w dodatku podobnie nakręconymi. Miejsce spotkania... biblioteka? Lub mniej banalnie... sama nie wiem. Zobaczymy jeszcze do jakiego domu zostanie przydzielona Blanka.
    Oczywiście jeśli masz inne pomysły - pisz! :D]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witamy na blogu! Blanka zostaje przydzielona do Sigmy. Życzę miłej zabawy. No i skoro jest okazja to zapytam czy skusisz się na wątek lub lepiej, ciekawe powiązanie z Beth? :)]

    Bethany Foster

    OdpowiedzUsuń